Mamy szczęście bo w Górecku, jak mówi Pani Genowefa, las trzyma. Co roku możemy liczyć na dwa tygodnie zimy i czasami jest tak, że już na drodze do Józefowa odwilż a u nas śnieg. Ale i tak to mało bo wtedy gorączka jak w oknie pogodowym pod Mont Everest. No i wszystko na raz: anioły na śniegu, wojna na gały śnieżne, zjeżdżanie z Wysokiej Góry na workach z sianem, biegówki, kulig. Ale w tym roku Pani Zima łaskawa, śnieg w listopadzie, grudniu i styczniu. A jeszcze za pasem luty. No dzięks.




